Zauważyłam, że coraz
częściej dręczą mnie pytania natury egzystencjalnej. Z biegiem czasu widzę, że
pytanie: Jak rzyć? coraz częściej pojawia się w mojej głowie. Dlatego, aby
odzyskać spokój ducha, rozpoczęłam risercz, który miał na celu przywrócić harmonię
w moim życiu. Jednakże, po dość krótkim czasie zorientowałam się, że
zagadnienie to, nie jest tak proste i jasne, jak mogłoby się z pozoru wydawać.
Ba, jestem nawet w stanie zaryzykować stwierdzeniem, że im bardziej zagłębiam
się w to zagadnienie, odkrywam ogrom owego tematu. Właściwie nie widzę końca,
pytanie Jak rzyć? jest jak czarna dziura. Postanowiłam więc zdobyć się na
heroizm i poświęcić swoje życie szukaniu na nie odpowiedzi. Wiadomo
jednak, że mimo pozornej prostoty tego pytania, jest ono, naturalnie, bardziej
złożone i wraz z nim, rodzą się inne, kolejne. Tak więc, aby rzyć łatwiej, i
aby ułatwić innym rzycie, postanowiłam założyć tego bloga, bo a) jest to teraz
modne; b) wiem, że ludzi szukających odpowiedzi na to pytanie jest więcej.
Wierzę w naszą siłę i wierzę w to, że odpowiedź ta czeka gdzieś na nas; c)
będzie to mój umowny pamiętnik podróży i wypraw w poszukiwaniu odpowiedzi. Nie
powiem, że nie, czuję się teraz odrobinę jak Indiana Dżons, choć nigdy nie
widziałam ani jednego filmu z udziałem tejże postaci. Czuję się jak archeolog i
łowca skarbów w jednym.
Dzisiejsza notka, to tylko wstęp i krótki opis tego czemu poświęciłam rzycie. Uchylę również rąbka tajemnicy i zdradzę, że w moją pierwszą podróż służbową udałam się do stolicy i pytałam ludzi Jak rzyć? Przedstawiam zdjęcia z pierwszego dnia pobytu, na których umartwiam się i lamentuję, bo tak ciężko rzyć, gdy nie wiesz Jak rzyć...
Dzisiejsza notka, to tylko wstęp i krótki opis tego czemu poświęciłam rzycie. Uchylę również rąbka tajemnicy i zdradzę, że w moją pierwszą podróż służbową udałam się do stolicy i pytałam ludzi Jak rzyć? Przedstawiam zdjęcia z pierwszego dnia pobytu, na których umartwiam się i lamentuję, bo tak ciężko rzyć, gdy nie wiesz Jak rzyć...
Zdjęcia były robione z ukrycia.
P.S. Na zdjęciach noszę na piersi Garego, o którym, możecie być pewni, nie jeden post powstanie jeszcze.
NO FKOŃCU, MOŻE TERAZ MOJE RZYCIE BĘDZIE LEPSZE. JUŻ JESTEM WIERNĄ FANKĄ I CZYTELNICZKĄ. Z NIECIERPLIWOŚCIĄ CZEKAM NA DALSZE WYKŁADY NA TEMAT NAJWAŻNIEJSZEJ RZECZY W RZYCIU - RZYCIA!!!!!!!!!!!!!111
OdpowiedzUsuńtak bardzo szukam odpowiedzi na pytanie - JAK RZYĆ - mam nadzieje że pomożesz mi - zbłąkanej owieczce wejść wreszcie na dobrą drogę
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko